... a raczej kibicki. Drużyna stołecznej Legii to kolory biały, zielony czerwony i czarny. I w takich właśnie kolorach majstrowałam czapę. Kształt czapy trochę inny niż zawsze, życzeniem było aby była to czapka typu beanie więc tył czapy opada jak u smerfa :))
Czapa sama w sobie prezentuje się tak:
Czapa sama w sobie prezentuje się tak:
Jakiś czas temu zobaczyłam i nie mogłam się oprzeć żeby takich nie wydziergać.
Machnęłam aż 6 sztuk różnych. Który kolor najfajniejszy?
Machnęłam aż 6 sztuk różnych. Który kolor najfajniejszy?
Witajcie !
Pora odkurzyć swojego bloga.
Mam spore zaległości, w sumie przez prawie rok zajmowałam się wszystkim innym a nie swoim blogiem. Trochę żałuje bo w zasadzie to co zrobiłam przez ten czas jest nie do nadrobienia aby to wstawić i pokazać, ale spróbuję chociaż dalszych zaległości nie mieć.
Zaczynam tym co najnowsze. Dwie czapy Miki i Minnie dla zwycięzców rozdawajki na moim fp na FB. Prezentują się tak :)
Czapa szara na specjalne zamówienie dla pewnego małego przystojniaka:)
Zapraszam do oglądania
W pewnym momencie przestałam liczyć ile już czapek z tego wzoru zrobiłam.
Te 2 czapy to kolejne do kolekcji. Każda wychodzi inna niż poprzednia, każda unikatowa i każda robiona z serduchem. Liczę że będą się dobrze nosić :)))
Dwie czerwone wisienki, badź czerwsienki jak kto woli :) Czapy dla bliźniaczek do sesji :) zdjątko z sesji już mam więc w wolnej chwili z pewnoscia wstawie i pokaże Wam jak się maluchy w nich prezentują.
W planach był listek na końcu ale z braku zbliżonej zieleni listka nie ma. Jak tylko zieleń będzie listek domontujemy do czapeczek :)
Mój pierwszy strój kowboya wykonany na szydełku na pewno nie jest idealny. Największego pietra miałam robiąc kamizelkę. Pierwszy raz robiłam kamizelkę i zastanawiałam się czy wyjdzie mi tak jakbym tego chciała. Ogólnie wyszło nieźle ale następnym razem będzie jeszcze lepiej.
Moja Pani fotograf zawsze podsunie mi bardzo ciekawą inspirację szydełkową. Tym razem nie było inaczej chociaż trochę mnie to przerosło. Do zrobienia był komplet krabika, homara ? Jak zwał tak zwał. Była czapa z dłuuugimi oczyskami, i czułki i rękawica vel szczypczyk. Była też muszla. Na muszli poległam, muszę do niej dojrzeć nie wiem czy psychicznie czy umiejętnościowo.
Reszta zrobiona prezentuje się tak:
Reszta zrobiona prezentuje się tak:
Kolejna czapeczka dla newborna tym razem do sesji. Wyszła malutka, urocza a te zębiska...
Nie odbyło się oczywiście od rozmyślania nad górną hipopotamią wargą :))))))
Nie odbyło się oczywiście od rozmyślania nad górną hipopotamią wargą :))))))
Kolejne zamówienie, kolejne wyzwanie. Tym razem czapeczka zainspirowana inną czapą znalezioną w necie. Jak na pierwszy raz uważam wyszło super :) Zobaczcie sami. Czapeczka u mnie po zrobieniu, i u swojego nowego właściciela :)))
Kolejny ciasteczkowy potwór i Elmo do kolekcji. Czapeczki wiązane cieńsze z delikatnego miękkiego akrylu :)


















