Niedawno skończony komplecik dla myszki Minnie do sesji zdjęciowych na 1-2 latka.
Na zdjęciu na laleczce :) Wspomnę także o tym że pierwszy raz uszyłam posciel a mój małżonek zrobił takie fajne drewniane łóżeczko :)
A to moja prawie 2 letnia chrzesnica Julianna w stroju sesyjnym :)))
Do schrupania prawda ???
A tutaj komplecik zrobiony na prosbę Justynki. Dla dziewczynki 3-6 miesiecy.
Czerwona podeszwa, guziki i kokardki ciekawe połączenie z dominującą czernią :)
W pewnym momencie przestałam liczyć ile już czapek z tego wzoru zrobiłam.
Te 2 czapy to kolejne do kolekcji. Każda wychodzi inna niż poprzednia, każda unikatowa i każda robiona z serduchem. Liczę że będą się dobrze nosić :)))
Dwie czerwone wisienki, badź czerwsienki jak kto woli :) Czapy dla bliźniaczek do sesji :) zdjątko z sesji już mam więc w wolnej chwili z pewnoscia wstawie i pokaże Wam jak się maluchy w nich prezentują.
W planach był listek na końcu ale z braku zbliżonej zieleni listka nie ma. Jak tylko zieleń będzie listek domontujemy do czapeczek :)
Ostatnio strasznie wkręciło mnie szycie. Do tego stopnia, że zakupiłam sobie maszynę do szycia. W wolej chwili mam zamiar uczyć się szyć. A na razie to takie podrygi ostrygi, mimo wszystko z tych czapeczek jestem niezmiernie zadowolona. I kolor niezmiernie mi się podoba.
Mój pierwszy strój kowboya wykonany na szydełku na pewno nie jest idealny. Największego pietra miałam robiąc kamizelkę. Pierwszy raz robiłam kamizelkę i zastanawiałam się czy wyjdzie mi tak jakbym tego chciała. Ogólnie wyszło nieźle ale następnym razem będzie jeszcze lepiej.
Moja Pani fotograf zawsze podsunie mi bardzo ciekawą inspirację szydełkową. Tym razem nie było inaczej chociaż trochę mnie to przerosło. Do zrobienia był komplet krabika, homara ? Jak zwał tak zwał. Była czapa z dłuuugimi oczyskami, i czułki i rękawica vel szczypczyk. Była też muszla. Na muszli poległam, muszę do niej dojrzeć nie wiem czy psychicznie czy umiejętnościowo.
Reszta zrobiona prezentuje się tak:
Reszta zrobiona prezentuje się tak:
Kolejna czapeczka dla newborna tym razem do sesji. Wyszła malutka, urocza a te zębiska...
Nie odbyło się oczywiście od rozmyślania nad górną hipopotamią wargą :))))))
Nie odbyło się oczywiście od rozmyślania nad górną hipopotamią wargą :))))))
Kolejne zamówienie, kolejne wyzwanie. Tym razem czapeczka zainspirowana inną czapą znalezioną w necie. Jak na pierwszy raz uważam wyszło super :) Zobaczcie sami. Czapeczka u mnie po zrobieniu, i u swojego nowego właściciela :)))
Kolejny ciasteczkowy potwór i Elmo do kolekcji. Czapeczki wiązane cieńsze z delikatnego miękkiego akrylu :)
Czapeczka szydełkowa myszki Minnie dla bardzo sympatycznej młodej warszawianki :) oraz Miki dla jej brata :)
Kasia (moja znajoma Pani fotograf) wpadła na pomysł aby zrobić rekina do sesji. Niestety nigdzie nie znalazłam niczego na czym można by było się wzorować, więc rekin powstał najpierw w głowie a później myśl zamieniła się w czyny. Rekin zrobiony z szarego Kotka (jakkolwiek to brzmi) wyszedł wg mnie zadowalająco. Zrobiłam także szare porteczki do sesji. Zobaczcie zdjęcia moje i Kasi.
Czapka kotek robiona szydełkiem, na prośbę Pani dyrektor przedszkola Oli. Czapa dla 2 miesięcznej Madzi. Troszkę przypomina hello Kitty . Cienka wiosenna i delikatnie dziewczęca.
Kolejna prośba o lego ninjago dla chłopca. Nie umiałam odmówić i jest. A wygląda tak:
Wydaje mi się iż mimo za każdym razem czapa wychodzi troszkę inaczej to za każdym jest lepiej :)
Wydaje mi się iż mimo za każdym razem czapa wychodzi troszkę inaczej to za każdym jest lepiej :)
A teraz czapeczki które były robione dosłownie przed chwilą i od razu pojechały na sesję do KRomka. Nawet nie zdążyłam sama cyknąć im zdjęć stąd zapożyczam zdjęcia od KRomek Photography
Miała być czapeczka pasująca do filiżanki. Początkowo koncepcja była inna a suma sumarum stanęło prześlicznych wstążkach w groszki które zakupiłam w pasmanterii (oh ten nałóg:) Wstążeczki przywiązane do uszaczków. Według mnie sweet :)
Komplet misio urzekł mnie na jednej stron w internecie. I tak powstał mój. Czapeczka z oczkami guzikami i szydełkowymi kokardkami czerwonymi. Cieplusi szaliczek oraz butki.
Miała być czapeczka pasująca do filiżanki. Początkowo koncepcja była inna a suma sumarum stanęło prześlicznych wstążkach w groszki które zakupiłam w pasmanterii (oh ten nałóg:) Wstążeczki przywiązane do uszaczków. Według mnie sweet :)
Komplet misio urzekł mnie na jednej stron w internecie. I tak powstał mój. Czapeczka z oczkami guzikami i szydełkowymi kokardkami czerwonymi. Cieplusi szaliczek oraz butki.
Przedstawiam kolejnego już w mojej kolekcji Elmo. Tym razem Elmo dla 3 letniego Mikiego. Musze przyznać, że z dotychczasowych Elmo-czapek tak jest najładniejsza. Oczy wyszły jak trzeba i nochal także. Ja jestem zadowolona i ciekawa czy nowy właściciel też będzie :)
A teraz pokaże Wam sowę, w wersji fioletowo różowej dla dziewuszki. Wielkością jak na roczek. Sówka ma w tej odsłonie inne oczy, ba nawet rzęsy jej zrobiłam. Szkoda tylko, że nie są zbyt widoczne na zdjęciu.
Sówka już poleciała do nowej właścicielki :))))
Sówka już poleciała do nowej właścicielki :))))
Kolejnego ślimaczka postanowiłam zrobić w innych kolorach niż poprzednika. Pierwszy ślimaczek miał beżową czapeczkę, beżowe przykrycie na plecki oraz muszlę z włóczki cieniowanej zielonej.
Drugi zrobiony jest w kolorze zielonym, konkretnie złączyłam ze sobą 3 nitki cienkie zielonej włóczki. Zrobiłam czapkę, przykrycie na plecki. Żeby kontrastowało zrobiłam małego różowego kwiatuszka na czapkę. Muszla tym razem zrobiona w kolorze beżowym. Prezentuje się tak :
Drugi zrobiony jest w kolorze zielonym, konkretnie złączyłam ze sobą 3 nitki cienkie zielonej włóczki. Zrobiłam czapkę, przykrycie na plecki. Żeby kontrastowało zrobiłam małego różowego kwiatuszka na czapkę. Muszla tym razem zrobiona w kolorze beżowym. Prezentuje się tak :




































